O pożytkach z pisania. Dlaczego warto prowadzić dziennik

Rozwija kreatywność i komunikatywność, zmusza do tworzenia logicznych powiązań między myślami, uczy nadawania sensu i skutecznego przekazywania własnych myśli. Jest jak medytacja, pomaga w osobistym rozwoju, oczyszcza umysł. Niezależnie czy robimy notaki dotyczące inspirujących lektur, czy prowadzimy pamiętnik wewnętrznych stanów emocjonalnych – wspieramy własny rozwój. Dlaczego pisanie ma taką moc?

  • Pschylogiczne korzyści z pisania // James Pennebaker

Pierwsze badania naukowe na temat emocjonalnych i zdrowotnych korzyści jakie płyną z pisania miały miejsce w latach ’80. Ich prekursorem był James Pennebaker. Kilka wieków wsześniej Michel de Montaigne odkrył, że regularne pisanie pomaga mu zmiejszyć ból nerki. Czy to możliwe? Badania Pennebakera wykazały, że opisywanie własnych uczuć nie tylko zmniejsza ból i wzmacnia układ immunologiczny, ale również pozytywnie wpływa na odporność psychiczną. Karen A. Baikie i Kay Wilhelm wsród korzyści z długoterminowego twórczego pisania wymienili: mniejszy stres związany z wizytą u lekarza, zmiejszone ciśniesnienie krwi, poprawa pracy wątroby i płuc; krótszy okres hospitalizacji, poprawa samopoczucia, zmiejszenie objawów depresji, niższa absencja w pracy, poprawa pamięci, lepsze wyniki w nauce, a nawet lepsze wyniki w sporcie.

Choć Maria Skłodowska Curie nie mogła znać wyników współczesnych badań nad pisaniem, intuicja naukowca kazała jej notować dosłownie wszystko. Uczona prowadziła jednocześnie kilka dzienników – nie tylko tych dotyczących naukowej pracy, ale i codziennego życia: dziennik żałobny po śmierci męża, pamiętnik, dziennik obserwacji córek. Zapisywała wszytsko, by móc analizować. Nawyk stanowił część sekretu jej geniuszu, geniuszu, który doprowadzil ją do dwóch Nobli…

hand writing

Flickr: djking, licensed under Creative Commons

  • Pisanie jako połączenie lewej i prawej strony mózgu // Stephen R. Covey

Lewa półkula określana jest jako słowno-logiczna. Odpowiada za: szczegóły, wyrazy, analizę, dzielenie na części, wnioskowanie, ciągi przyczynowo-skutkowe, logikę i myślenie w kategoriach czasu.

Prawa półkula jest uważana za bardziej intuicyjną. Odpowiada za: twórczość, artystyczną wrażliwość, obrazy, całość i za zależności między częściami, za syntezę, myślenie całościowe i symultaniczne.

Stephen R.Covey, autor „7 nawyków skutecznego działania” uważa, że do usprawnienia współpracy obu półkul najlepiej nadaje się pisanie:

Pisanie jest rodzajem aktywności psycho-neuro-mięśniowej, która tworzy pomost pomiędzy świadomą i podświadomą częścią mózgu. Pisanie oczyszcza, krystalizuje i nadaje wyrazistość myślom oraz pomaga podzielić całość na fragmenty.

Aby pisanie miało terapeutyczne skutki, warto zastosować się do rad Julii Cameron, autorki bestselleru  „Droga artysty. Jak wyzwolić w sobie twórcę.” Jej „poranne strony to rodzaj sekretnego pamiętnika, który pomaga rozjaśnić własne myśli.

Poranne Strony to trzy strony strumienia świadomości pisane w jednym rzucie, to pierwsza rzecz jaką robi się rano. Nie ma żadnego złego sposobu by tworzyć poranne strony – to nie jest sztuka. To nie jest nawet pisanie.  To wszystko, co przychodzi Ci do głowy – i dostępne jest tylko twoim oczom. Poranne strony prowokują, wyjaśniają, pocieszają, pochlebiają, ustalają priorytety i synchronizują twój dzień. Nie myśl o porannych stronach, po prostu wypełnij trzy kartki pismem za jednym razem … i zrób to samo kolejnego dnia.

Tym, którzy nie czują się dobrze z ołówkiem w ręku, a ciągle pusta kartka papieru wywołuje frustracje polecam wsparcie nowych technologii. Aplikacja 750words – ułatwia prowadzenie całkowicie prywatnego pamiętnika, utrwala nawyk pisania poprzez przypominające alerty,  liczy czas potrzebny do napisania 750 słów (trzech stron) i jest darmowa. Jeśli natomiast w pisaniu najbardziej frustrująca jest trudność skupienia uwagi (a pisanie przez trzy strony słów: nie wiem co pisać, nie wiem co pisać – nie wydaje się atrakcyjne) polecam OmmWriter – to aplikacja, a właściwie niezwykły edytor tekstu, działający cuda. Kiedy pierwszy raz skorzystałam, byłam tak zachwycona „wyciszeniem” jaki oferuje, że napisałam wiersz 🙂

  • HYPOMNEMATA – notatki terapeutyczne starożytnych

Terapeutyczne notatki prowadzili już starożytni. Hypomnemata to luźne, powstałe w pośpiechu zapiski dotyczące wariacji na jeden temat. Marcin Fabjański, autor „Ulicznego Stoicyzmu” tak wyjaśnia ich cel:

Starożytni pisali je by utrzymywać stan wewnętrznego spokoju i radości. Był to rodzaj indywidualnego filozoficznego jam session wokół wybranego tematu, np. takiego – wszechświat to wieczny pęd, a ja jestem jego częścią, podlegam jego prawom. Buntowanie się przeciw kosmosowi to błąd.

W starożytności rozwinęła się swojego rodzaju kultura osobistego pisania na ważne tematy  – tworzenia notatek dotyczących lektur, rozmów, zasłyszanych refleksji.  Powtórne odczytywanie notatek służyło medytacji. Co ważne, hypomnemata nie były pamiętnikami dotyczącymi wewnętrznych stanów emocjonalnych.

writing

Flicr: AJC1, licensed under Creative Commons

  • FLORIREGNUM  – średniowieczne zbiory cytatów

Średniowiecze też znało zalety płynące z pisania. „Florilegia” zawierały zbiory inspirujących cytatów pochodzące z dzieł wybitnych autorytetów. Słowo Floriregnum pochodzi od słów flos – kwiat i legere w znaczeniu zbierać. Jednym z najsłynniejszych  „zbiorów kwiatów” byl XIV- wieczny Manipulus Florum, autorstwa Tomasza Irlandczyka. Mnich umieścił cytaty zebrane z biblioteki Sorbony – książka odniosła sukces, bo każdy kaznodzieja mógł posłużyć się cytatem, nie czytając całej książki. Aczkolwiek Tomaszowi przyświecała inna myśl, jego florilegnia miały być pomocą we własnej nauce, miały inspirować. (Na marginesie: Tomasz był także pionierem w stosowaniu indeksów alfabetycznych.)

Kolekcja własnych notatek dotyczących przeczytanych, czy zasłyszanych idei  może stać się własnym, podręcznym poradnikiem, wykorzystywanym w chwilach spadku formy. Taki notes miał Ralph Waldo Emerson, który nakłaniał:

Stwórz swoją własną Biblię. Pozbieraj w całość wszystkie słowa i sentencje przeczytanych dzieł, które były dla Ciebie niczym olśniewający blask anielskich trąb.

  • PK

    Aplikacja, ktora polecasz, niestety nie jest darmowa. Czy mozesz rozwinac mysl, dlaczego jest taka fajna? Slowem: dlaczego warto w nia zainwestowac? Dzieki!

  • Jest dużo łatwiej i szybciej zapełnić stronę jakiegoś edytora tekstu, niż kartkę papieru. Kiedy mam w ręku ołówek, a przed sobą pustą kartkę – ta kartka do mnie mówi: zastanów się czy na pewno chcesz mnie zapełnić, czy warto? czy musisz to robić? co chwila robię pauzy, rozprasza mnie nawet strumień światła, który pada na papier (dotykam tego papieru, wącham, chce ładnie pisać, a nie potrafię, nie mówiąc już o tym, że opcja CTL+C, CTRL+V nie działa). Doświadczenie z ekranem i edytorem jest inne: 750 słów pisze się dużo szybciej na komputerze niż na papierze, pomaga rytm, który wystukują klawisze. Korzystanie z aplikacji pomaga wyrobić nawyk regularnego pisania. To co rozprasza i domaga się mojej uwagi to okienka i zakładki. Dlatego polecam OmmWriter (korzystam ze starej, mniej wypasionej, ale darmowej wersji 01.015 z 2011 roku) bo jest jak piękne zaproszenie do pisania, zakładasz słuchawki, przed sobą masz przestrzeń i jesteś tylko w świecie słów.

  • PK

    No cóż, w takim razie sprawdzę już jutro! 🙂 Dzięki!

  • Pingback: Nauka o produktywności | Blowminder()

  • Pingback: Artystyczna randka | Blowminder()

  • Wojtek Ch.

    To mój pierwszy wpis na tym blogu, dlatego witam się z wszystkimi Czytelnikami i Autorką :-)! Kasiu, gratuluję pomysłu na oryginalnego bloga. Poruszasz tematykę spraw niszowych, ulotnych, mało komercyjnych, ale jakże ważnych, bo odnoszących się do naszego jestestwa…

    Odnośnie pisania – super, że poruszyłaś kwestię Marcina Fabjańskiego, bo on chyba jako pierwszy w Polsce zaczął popularyzować pisania terapeutyczne. Uczestniczyłem w kilku kursach tego Pana i wszystkim zainteresowanym mogę je polecić. To czas wykorzystany w 100%!

    Pozdrawiam,
    Wojtek Ch.

    • Bardzo dziękuję za komentarz, dobrze czasem dostać feedback, zwłaszcza pozytywny 🙂 Pozdrawiam serdecznie

  • Pingback: Potęga mitu | Blowminder()

  • Pingback: Najważniejszy pierwszy krok… – Site Title()