Społeczne nierówności odzwierciedlone w bajkach o sprycie

Kiedy spryt zamienia się w oszustwo. I vice versa.  Czyli kiedy oszustwo staje się powodem do chwały. Które grupy społeczne najbardziej cenią opowieści o krętaczach, i dlaczego.  

To, co jedni nazywają oszustwem, dla drugich jest sprytem. W relacjach grupa dominująca – grupa mniejszościowa nie toczą się narracyjne wojny. Grupa dominująca narzuca swoją opowieść o świecie. Ale słabsi maja swoją wersję zdarzeń.

To, co dla bogatych jest oszustwem i kradzieżą,  dla biednych jest sprytem i walką o przetrwanie.  Narracyjną i społeczną nierówność widać na przykładzie bajek, które opowiadają sobie grupy doświadczające prześladowania i społecznego wykluczenia. 

W centrum wielu uciskanych kultur stoi postać „bohatera-krętacza”(Trickster). W legendach i pieśniach, pojawia się on pod postacią pozornie nieszkodliwego zwierzęcia, które triumfuje nad przeciwnikiem dużo większym niż on sam, stosując spryt i podstęp. – Malcolm Gladwell David&Goliat

brer_rabbit

Niewolnicy w Stanach opowiadali sobie historię pająka Anansi albo królika imieniem Brer – oba te zwierzęta cechował wyjątkowy spryt. Niewolnicy opowiadali sobie historie o tych postaciach na pocieszenie. Wierzyli, że choć stoją na przegranej pozycji, tak jak niepozorne zwierzęta, uda im się wykorzystać spryt i przechytrzyć Pana.

Opowieści o bohaterze-krętaczu są niezwykle realistyczne, często pełne okrucieństwa. Z całą mocą ukazują sztukę przetrwania w niesprzyjających, wrogich warunkach, często konieczność postawienia wszytskiego na jedną kartę, jeśli chce się przetrwać. Historie opowiadane sobie przez grupy o podrzędnym statusie mają pokazać, że nawet słaby może wygrać z silnym, jeśli tylko użyje swojego sprytu.

Polscy chłopi mieli Janosika– który rozdawał biednym i dawał bogatym.  Pod nosem śpiewali: „Nie boję się Pana, ani jego mości, wezmę siekiereczkę, porobię w nim kości.” Popularne były też opowieści o tym, jak to zwykły chłop przechytrzył diabła. Z czego diabeł często miał atrybuty szlachcica. 

Romowie z dumą opowiadają sobie jak to oszukali głupiego „gadzia”(czyli obcego, nie-Roma), bo czyż głupi nie jest sam sobie winien? Mówienie prawdy jest ważnym elementem romskiego kodeksu (można o nim przeczytać tu: http://metneb.wordpress.com/2010/05/30/romanipen-czyli-czego-nie-wiedza-gadziowie/) ale kodeks dotyczy jedynie Romów – okłamanie gadzia nie podlega negatywnej ocenie.

Tak samo: udawanie, że nie rozumie się polecenia, celowe niszczenia narzędzi pracy,  wkładanie kamieni do koszy z bawełną, by zwiększyć swoją wydajność – ma na celu wzmocnienie poczucia własnej wartości.  Każda grupa, która cierpi prześladowania, dyskryminację i wykluczenie bierze sobie głęboko do serca mądrości „bohatera-krętacza”, bo inaczej nie da się (prze)żyć.

<<Lis postanowił ostatecznie rozprawić się z swoim przeciwnikiem królikiem. Przygotował więc zasadzkę – ze smoły ulepił postać słodkiego dziecka, kukłę postawił na drodze, a sam schował się w krzakach. Kiedy królik zobaczył dziecię postanowił z nim porozmawiać, przywitał się i zapytał jak się ma. Kukła nie odpowiadała, a schowany lis tłumił śmiech. Królik jeszcze trzykrotnie ponowił próbę nawiązania kontaktu, a ponieważ kukła cały czas milczała – królik zezłościł się, i zaczął jej wygrażać. W końcu wpadł w furię i pazurkami zaczął drapać kukłę-dziecinę, aż ta rozleciała się, a królik był cały w smole i nie mógł się ruszać. Wtedy lis wyskoczył z krzaków i krzyknął – „Mam Cię! To Twój koniec! Zaraz Cię powieszę!”Królik drżąc ze strachu odpowiedział: „Zrób ze mna co zechcesz, tylko błagam nie wrzucaj mnie do ciernistych krzewów!” Nie trzeba było długo czekać, lis oczywiście wrzucił królika do ciernistych krzewów. Zdziwiło go tylko, że królik nie jęczy z bólu wrzucony na ostre ciernie. Właściwe lis nic nie słyszał, aż zaczął się niepokoić, wtedy usłyszał jak ktoś go woła. Obrócił się i na wzgórzu zobaczył wyczesującego smołę z futra królika, który powiedział tak: „Lisie – Ja, Królik Brer w ciernistych krzewach urodziłem się i wychowałem!” i kolejny raz uciekł. >> 365 Awsome Stories

Nie boję się pana,
Ani jego mości.
Wezmę siekiereczkę,
Porąbię w nim kości.

  • Anna Solun

    Mitologicznie rzecz biorąc przychodzą mi na myśl przede wszystkim Hermes i Loki 🙂

  • Kot w butach – bajka o tym, jak dzięki sprawnemu okłamywaniu i sprytowi zostac bogatym 🙂