Tao Kubusia Puchatka czyli jak być szczęśliwym

tao kubusia puchatka

Kiedy Kłapouchy się boi, Prosiaczek waha, Królik rachuje, a Sowa prawi kazania – Puchatek po prostu jest. Jest Tao. Czasami tak po prostu bywa, że największy mistrz nie pochodzi z Azji, ale ze Stumilowego Lasu. Na ścieżkę Tao z Kubusiem Puchatkiem zaprasza Benjamin Hoff.

– Widzisz – odparła Sowa – najczęściej praktykowane postępowanie w takich wypadkach jest następujące…

– Ojej! – przerwał jej Puchatek. – Co znaczy najgęściej polukrowane postękiwanie? Jestem Misiem o bardzo Małym Rozumku i długie słowa sprawiają mi wielką trudność.

– To oznacza rzecz, którą ma się zrobić.

– No, jeśli tylko to oznacza, to niech już będzie – szepnął Miś skruszony.

Czasami ma się wrażenie, że straszne słowa są tylko po to, żeby powstrzymać nas od rozumienia. W ten sposób naukowcy i mędrcy nie są podejrzewani, że czegoś nie wiedzą. Kubuś przemądrzałej Sowie, (naukowcom i innym konfucjanistom) radzi wyjść na dwór i pobrykać sobie – przejść się po trawie, porozmawiać z chmurami, policzyć drzewa w lesie. W wiedzy chodzi o coś więcej niż poprawność. Dla naukowca najważniejsze jest nadawanie imion, systematyzowanie, analizowanie. Nie ma co go prosić by podlał kwiaty albo zaopiekował się psem. Naukowiec jest niezbędny i nudny. Ale w życiu jest coś więcej niż tylko informacje. Ale naukowiec tego nie wie, bo oprócz zdobywania wiedzy, życie zajmuje mu wytykanie ignorancji innym.

P'u2To co dla naukowca jest Ignoracją, dla taoisty jest P’u – nieociosanym klocem. Tak naprawdę Wiedza gani innych za trudności, które sama powoduje krótkowzrocznością i lekceważeniem. P’u  jest zasadą, która mówi, że każda rzecz w swej pierwotnej prostocie zawiera własną naturalną moc, która to moc może być łatwo zniszczona jeśli zmienia się w prostotę. P’u to rzeczy w swym naturalnym stanie, co metaforycznie oznacza się  mówiąc „nieociosany kloc”. P’u wymawia się jak początek Puchatka albo Pooh – jak zdmuchnięcie muchy z ręki w gorący dzień. P’u składa się z dwóch znaków : pierwszego – źródłosłowu „drzewo” i drugiego znaku sygnalizującego wydźwięk czyli  „zagajnika”.  Zasada P’u prowadzi nas zarówno do lasu i do Puchatka – do prostoty Tao.

– Dokąd idziemy? – spytał Puchatek biegnąc za nim.

– Donikąd – rzekł Krzyś.

Więc zaczęli tam iść i gdy przeszli kawałek drogi, Krzyś zapytał:

-Powiedz Puchatku, co najbardziej lubisz robić na świecie?

– Przyjść do domu Krzysia i jeść.

– Ja też to lubię – odpowiedział Krzyś – Ale co lubię robić najbardziej – to Nic.

– Ale jak to się robi? – spytał Puchatek po dłuższym namyśle.

– Więc to jest tak: kiedy się idzie, żeby to robić, a właśnie akurat pytają mnie: „Co będziesz teraz robił, Krzysiu?, odpowiadam: <<Ach, nic…>>, i wtedy idę, i właśnie to robię.

– Acha, rozumiem – powiedział Puchatek.

– To właśnie takie nic, co teraz robimy.

– Acha, rozumiem.

– To znaczy, po prostu chodzić sobie i przysłuchiwać się wszystkiemu , co można usłyszeć, i o nic się nie martwić.

To, co opisuje Krzyś i Puchatek jest Wielkim Sekretem, kluczem otwierającym wrota mądrości, szczęścia i prawdy. Czym jest to magiczne, tajemnicze coś? Niczym. Dla taoisty Nic, jest czymś, a Coś – przynajmniej ten rodzaj, który wielu uważa za ważny – jest zupełnie niczym. Kiedy cesarz zgubił perłę Tao wysłał Wiedzę, by ją odnalazła, ale Wiedza nie mogła jej zrozumieć. Wysłał Dalekowzroczność, ale ta nie potrafiła ujrzeć perły Tao. Wysłał Elokwencję, ale Elokwencja nie potrafiła jej opisać. W końcu Cesarz wysłał Pusty Umysł i Pusty Umysł powrócił z perłą. Kiedy Kłapouchy zgubił ogon – nie znalazła go Sowa, która w stu tysiącach monotonnych słów planowała napisanie ogłoszenia, nie znalazł go inteligenty Królik, zajęty robieniem inteligentnych rzeczy. Ani nawet nie znalazł go wszystkowiedzący Kłapouchy, który nawet nie wiedział, że zgubił ogon, dopóki mu Puchatek o tym nie powiedział. Ogon znalazł Puchatek, a perłę znalazł Pusty Umysł.

Pusty Umysł widzi co jest przed nim, słucha śpiewu ptaka (nie zastanawia się co to za ptak). Dzięki pustej przestrzeni tworzą się znaczenia. Taoista nie boi się pustki i samotności, nie chce zapełniać każdej wolnej kartki w terminarzu, nie kupuje sobie prezentów, nie zapisuje na kursy, nie przegania smutku na fejsbuku. Po odrzuceniu pustki wielkiego napchanego bigosu – taoista odkrywa pełnię Niczego. A z tej wyjątkowej pełnej pustki przychodzą do niego pomysły i pewność i radość!

Mistrzowie życia znają Drogę, ponieważ słuchają wewnętrznego głosu. Kiedy byliśmy mali, ufnie szliśmy z Puchatkiem do zaczarowanego lasu, dlaczego nie mielibyśmy iść Tam dzisiaj?

obiecaj, że nigdy mnie nie zapomnisz

Obiecaj, że nigdy mnie nie zapomnisz. Nawet za sto lat!

Jak zachować radość i spokój w każdych okolicznościach – tak, właśnie o tym jest Tao. To filozofia życia, radości, szczęścia i postępowanie zgodnie z naturą. Puchatek doskonale uosabia ducha Tao, którym jest bezpośredniość, lakoniczność przekazu i poczucie humoru. Puchatek przypomina także Pu-tai –  taoistycznego boga szczęścia, z dużym brzuszkiem, zawsze najedzonego i zadowolonego z siebie.
pu-tai

Benjamin Hoff, autor „Tao Kubusia Puchatka” to sinolog i taoista, który doskonale oddaje ducha zarówno taoizmu, jak i Puchatka. Każdy z nas zna Kubusia bardzo dobrze. Hoff nie daje nam nowych treści, po co więc go czytać? Cóż, Hoff uświadamia nam skąd bierze się to co czujemy, czytając Puchatka – czyli Tao. A Czy A.A.Milne był taoistycznym mistrzem? Puchatek był nim z pewnością.

taoofpooh

Całą książkę Benjamina Hoffa, w tłumaczeniu Rafała T. Prinkego można przeczytać tutaj: http://filozofia.3bird.net/download/filozofia/stoicy/filozofia-benjamin-hoff-tao-kubusia-puchatka.pdf 

———————————————————————————————————

Benjamin Hoff, The Tao of Pooh, Penguin Books, London 1983

Benjamin Hoff, Tao Kubusia Puchatka, tłum. Rafał T.Prinke, Zysk i S-ka, Warszawa 1995