Wielka magia: odblokuj kreatywność i odważ się na twórcze życie

wielka magia

Co to jest twórcze życie i czy go potrzebujemy?

Część z nas chciałaby zarabiać, robiąc to, co naprawdę sprawia nam przyjemność. Niektórzy wiedzą, czym jest ta rzecz (marzenie, pasja) i przeżywają ogromne frustracje nie mogąc się realizować. Niektórzy przeczuwają, że mogli by wieść pełniejsze życie, ale nie wiedzą co robić; ich serce milczy a głowa pełna jest niechęci do świata.

To, co nas łączy to pragnienie twórczego, pełnego życia. Twórcze życie to mówiąc wprost życie w którym mamy odwagę robić to, czego naprawdę chcemy. To może być prowadzenie biznesu z dowolnego miejsca na Ziemi ale to również mogą być regularne lekcje tańca, które dają nam siłę, by wytrwać w pracy, którą niespecjalnie lubimy. To może być powolne wprowadzenie w życie planu o przeprowadzce na wsi i życiu z ekologicznej uprawy jak i poświęcanie zaledwie godziny dziennie na robienie biżuterii.

Elizabeth Gilbert, autorka poradnika „Wielka Magia. Odważ się żyć kreatywnie” uważa, że to czego potrzebujemy, by wieść twórcze życie to umiejętność zabawy. Tak, zabawy. To, co nas blokuje to mroczne, pełne męczeństwa nastawienie do życia i mylne wyobrażenie o depresyjnym usposobieniu twórczych ludzi. Gilbert przekonuje, by wyciągnąć z życia to, co w nim dobre. Tym właśnie jest kreatywność: pomysłowością, szukaniem nowych dróg i rozwiązań, alternatywnym podchodzeniem do problemów. Chwilą, w której rozkoszujemy się tym, co w nas żywe.

„Wszyscy potrzebujemy czegoś, co pozwoli nam się na chwilę zapomnieć – zapomnieć o swoim wieku, o swojej płci, o swoim pochodzeniu socjoekonomicznym, o swoich obowiązkach (….) Może to się stać naszym zawodem lub nie, ale musi to być zajęcie, które pozwoli nam się oderwać od przyziemnych obowiązków i wyrwie nas choćby na chwilę ze stałych i ograniczających ról (takich jak matka, pracownik, sąsiad, brat)”.

elizabeth gilbert

W „Wielkiej Magii” Elizabeth Gilbert pokazuje, jak przezwyciężyć obawy związane z twórczym, zgodnym z marzeniami życiem.

12 sposobów na odblokowanie kreatywności i prowadzenie twórczego życia

W opozycji do poradników omawiających sposoby na prokrastynację i opiewających żelazną dyscyplinę artystów, Gilbert przekonuje, że sztuka i twórcze życie to przede wszystkim zabawa. To ona jest źródłem i warunkiem natchnienia. Możemy zmienić jakość życia, jeśli pozwolimy sobie na zabawę, na nie poważny, ale pełen troski stosunek do siebie (trochę jak wielki taoistyczny mistrz Kubuś Puchatek).

Poniżej znajdziecie najważniejsze rady Gilbert dla zablokowanych twórców i osób, które nie przestają marzyć o pięknym życiu.

    1. ODPUŚĆ I POZWÓL SOBIE TWORZYĆ – Wiele osób myli głębokie oddanie twórczości z autodestrukcją. Gilbert proponuje alternatywne podejście, które nazywa „arogancją przynależności” połączoną z „upartym zadowoleniem”. W punkcie wyjścia najważniejsze jest przyzwolenie na twórczość. Chodzi o to, by powiedzieć na głos, z dumą, bezwstydnie: „Mam prawu tu być, tworzyć i cieszyć się!” Ufność, to najważniejszy i najtrudniejszy element twórczego życia. Ktoś, kto sobie ufa, nie cierpi z powodu absurdalności świata ale wierzy, że poradzi sobie niezależnie od kłopotów. Bawi się w dziwaczną grę życia. Aby zaakceptować siebie trzeba sobie wybaczyć porażki, odpuścić poczucie wstydu. Uznać, że jest się nowicjuszem i z otwartym sercem szukać nowych pomysłów.

      „Nigdy nie przestałam wierzyć, że zostałam pozostawiona kompletnie sama na twórczym pustkowiu albo, że są powody do panikowania na temat mojego pisarstwa. Postanowiłam natomiast ufać, że natchnienie zawsze jest w pobliżu przez cały czas, gdy pracuję i staje na głowie, żeby udzielić mi pomocy”.

    2. PRZYJMIJ POZWOLENIE, BY TWORZYĆ OD HERZOGA – Każdy z nas szuka społecznej akceptacji. Decydując się na życie w zgodzie z marzeniami pewniejsze są jednak: dezaprobata, zdziwienie i odrzucenie. U Gilbert chęć tworzenia spotkała się z akceptacją mamy (akceptując jej życiowe wybory, mama dała jej niejako „pozwolenie na twórczość”), co dało jej siłę do stawiania czoła przeciwnościom, niezrozumieniu i krytyce. Ale nie każdy ma takie oparcie. Gilbert przytacza historię początkującego filmowca, który postanowił wyżalić się samemu Herzogowi. Napisał do niego list, w którym opisywał jak ciężko jest zrobić karierę, sprzęt jest drogi a publiczność tępa. Co zaskakujące Herzog odpisał! Jego list nie był naganą ale wyzwoleniem; przypomnieniem, że potrafimy samodzielnie sięgać po nasze marzenia. Był zachętą do ruszenia z miejsca i odnalezienia szacunku do samego siebie. Szacunek można budować na zewnętrznych, wymiernych sukcesach ale można też budować na wierności własnym marzeniom, na dbaniu o siebie, na codziennej, wytrwałej pracy przybliżającej nas do celu. Skoro Herzog pozwala nam być twórcą, to naprawdę możemy nimi być 🙂 Oto jego słowa:

      „Przestań się nad sobą użalać. Nie jest winą świata, że chciałeś być artystą. Nie jest obowiązkiem świata zachwycać się twoimi filmami i z całą pewnością nie jest obowiązkiem świata płacić za realizację twoich marzeń. Nikt nie ma ochoty tego wysłuchiwać. Jeśli musisz, to ukradnij kamerę, ale przestań jęczeć i weź się do roboty”.

    3. UFAJ JAK DZIECKO – Dzieci mają niesamowitą swobodę wyrazu artystycznego. Nie martwią się, że skończą się im pomysły, żyją oddychając natchnieniem. Dzieci nigdy nie stresują się własnymi pomysłami, nie rywalizują ale bawią się razem. Taka postawa jest wyzwalająca. Zamiast cierpieć i ubolewać nad nieudanymi pomysłami, można ufać tak jak dzieci. Jeśli pomysł ma się narodzić, przyjdzie do nas we właściwy sposób i we właściwym czasie. Z powodu twórczego życia naprawdę nikt nie powinien przeżywać cierpienia.

      „To, co tworzymy nie zawsze jest święte. Rzeczywiście święty jest czas poświęcony pracy nad projektem oraz to, jak w tym czasie poszerza się twoja wyobraźnia”.

    4. DOBRZE SIĘ BAW – Tak często jak to tylko możliwe rób to, co sprawia ci przyjemność. W chwilach nieskrępowanej zabawy, otwieramy się na wewnętrzny głos. Im częściej będziemy go słuchać, przyniesie nam natchnienie i pomysły. Więcej pomysłów niż można wykorzystać w ciągu 10 żyć. Taka postawa jest oczywiście wywrotowa, bo radość z pracy wkurza innych. Można narzekać z innymi lub zostać odmieńcem, który ma odwagę tworzyć i się z tego cieszyć.

      „Mówiąc o swojej radości z pracy, przywołujesz natchnienie. Będzie ono wdzięczne, że słyszy z twoich ust takie słowa, bo natchnienie – jak my wszyscy – lubi być doceniane. Podsłucha, że twórcza praca sprawia ci przyjemność, i w nagrodę za entuzjazm i lojalność przyśle ci pod drzwi nowe pomysły”.

      wielka magia

    5. KIERUJ SIĘ CIEKAWOŚCIĄ – To że nie słyszysz głosu natchnienia jest raczej normalne. Jeśli jednak chciałbyś je usłyszeć, podążaj za swoją ciekawością (Follow your bliss). Szukaj wskazówek. Co cię interesuje? Idź za tym. To jak szukanie skarbów. Porzuć rozpacz, pomyśl jakie wszystko jest interesujące. Jeśli nie potrafisz zrobić teraz tego o czym marzysz idź zrobić coś innego.

      „Czy jest coś co cię interesuje? Cokolwiek? Może ci się wydaje, że to jest drobiazg, ale to jest wskazówka. Idź za nią. Posuwając się zgodnie ze wskazówkami gry ciekawości, możesz dotrzeć do niezwykłych miejsc. Być może doprowadzi cię to nawet w końcu do twojej pasji, tyle, że dotrzesz tam tajemniczy szlakiem wiodącym przez leżące na uboczu alejki, jaskinie i sekretne drzwi”.

    6. DAJ SOBIE CZAS – Elisabeth Gilbert przez pierwsze 10 lat swojej twórczej drogi nie opublikowała niczego, co napisała. Nieustannie wysyłała swoje prace do czasopism i wydawnictw ale spotykała się jedynie z odrzuceniem. Mimo braku rezultatów, mimo krytyki i presji upływającego czasu Gilbert trwała przy swoim postawieniu. Uznała, że nie będzie się zniechęcać krytyką i brakiem sukcesów, bo twórcza praca sama w sobie jest dla niej ogromnie cenna. Po prostu dała sobie czas, nieskończoną ilość czasu. Gdy przychodził kolejny list z odmową mówiła:

      „Jeszcze się nie narodzili krytycy i wydawcy, którzy kiedyś będą mnie odrzucać. Tak długo zamierzam czekać”.

    7. ZADBAJ O WSPARCIE – Osoby, które zdecydowały się wieść twórcze i pełniejsze życie wiedzą, że potrzebują wsparcia: życzliwych przyjaciół, siły wyższej i swojej własnej. Bezcenną umiejętnością na drodze do realizacji marzeń jest zdolność do zwracania się o pomoc, gdy tylko jej potrzebujemy. Każdemu zdarzają się chwile zwątpienia dlatego Gilbert założyła grupę wsparcia dla początkujących twórców. Spotkania mobilizowały do pracy nad własną twórczością i do pokazywania swojej pracy światu. Członkowie grupy spotykali się raz na jakiś czas, dobrze się bawili i wzajemnie pomagali sobie w przezwyciężaniu charakterystycznych dla siebie przeszkód.

      „Kreatywność rozkwita tam, gdzie jest bezpieczeństwo i akceptacja. Rozkwita wśród przyjaciół, więdnie wśród wrogów”.

    8. NAUCZ SIĘ ZNOSIĆ FRUSTRACJĘ, BO ONA NIE MINIE – Nie jest tak, że jeśli będziesz podążać za swoją pasją wszystko się ułoży. Twórcom często zdarza się mroczne przygnębienie, nie radzą sobie z okresami posuchy, gdy natchnienie nie przychodzi; mają trudności z utrzymaniem finansowej stabilności a o przewidywalnej ścieżce kariery ze zdrowotnym ubezpieczeniem można zapomnieć od razu. Radzenie sobie z frustracją i rozczarowaniem jest elementem pracy kreatywnej osoby. Jeśli decydujesz się na twórcze życie, musisz nauczyć się znosić frustrację, bo ona nie minie niezależnie od sukcesów. Musisz być gotowy na krytykę. Jeśli nie stać się na odrzucenie twoich dzieł tysięcy razy, jesteś skończony, zanim zacząłeś. Nigdy się nie poddawaj.

      „Twoja prawdziwa praca to branie się w garść we wszystkich fazach procesu twórczego. Wszystko od czasu do czasu jest do dupy. Musisz wiedzieć, jakie beznadziejne okoliczności jesteś gotowy znosić. Prawidłowe pytanie brzmi: Co pasjonuje cię na tyle, żebyś potrafił znieść najbardziej nieprzyjemne aspekty tej pracy?” 

      wielka magia

    9. ZAPEWNIJ SOBIE UTRZYMANIE PRACĄ ZAROBKOWĄ– Przekonanie, że nie jest się prawdziwym artystą, jeśli nie utrzymuje się wyłącznie ze swoich dzieł jest zabójcze. Nie można wymagać od własnej kreatywności, że nas utrzyma. To zbyt obciążające, to zabija natchnienie. Twórcy muszą sami zaopiekować się własnymi talentami i stać się swoimi własnymi mecenasami. Artyści od wieków chodzą do pracy a potem tworzą. Gilbert zrezygnowała z pracy zarobkowej dopiero po wydaniu czwartej książki.

      „W stałej pracy nie ma nic uwłaczającego. Niehonorowe jest odstraszanie twórczego natchnienia. Naprawdę możesz tworzyć niejako obok pracy, dzięki której będziesz miał co włożyć do garnka”.

    10. RÓB MAŁE KROKI – Prędzej czy później nadejdą twórcze wątpliwości. Marek Aureliusz, by podtrzymywać swoją twórczą motywację pisał: „Bądź zadowolony choćby z jednego kroku” i to jest sekret sukcesu. Najczęściej nasze ego pragnie wielkich dzieł (Aureliusz też martwił się, że nie jest Platonem!), tylko prawda jest taka, że najczęściej ludzie nie kończą, bo paraliżują ich własne nierealne oczekiwania. Jedyną receptą jest dyscyplina małych kroków. Małe kroki to skromne, bezpieczne cele, które jesteśmy wstanie realizować. Bo jeśli potrafimy coś ukończyć, choćby małą rzecz, jesteśmy o lata świetlne od tych, którzy marzą o idealnych dziełach. Chodzi o to, by krok za krokiem budować własną siłę.

      „Ukończenie czegoś jest już osiągnięciem samym w sobie. I do tego rzadkim. Ludzie nie kończą! Pełni zapału rozpoczynają ambitne projekty i grzęzną w niepewności i wątpliwościach.

    11. WDAJ SIĘ W ROMANS – Julia Cameron osobom, które poszukują swojego powołania (głosu serca, pasji) radzi regularne artystyczne randki, celem pobudzenia natchnienia. Gdy już odkryjesz swoje powołanie, Gilbert radzi wdać się z nim w romans. Ponieważ najprawdopodobniej musisz na siebie zarabiać, na twórcze chwile pozostanie ci niewiele czasu. Ale tak jak niewiele czasu mamy na małżeńskie zdrady i zawsze jakoś udaje nam się znaleźć 15 minut na chwile namiętności; tak jeśli zakochamy się w swojej kreatywności znajdziemy czas na twórczość. Jeśli czujesz, że natchnienie ukrywa się przed Tobą, stań przed lustrem, zdejmij bieliznę męża, w której chodzisz od kilku dni, idź do fryzjera, ubierz się ładnie i kup sobie drogie perfumy – wtedy przyjdzie 🙂

      „Zakochaj się w swojej kreatywności i przekonaj się co się wydarzy. Spójrz na swą twórczość okiem namiętnego kochanka. Kłam wszystkim dokąd wychodzisz podczas przerwy na lunch i w tajemnicy wracaj do studia, by malować, pisać wiersz albo rysować projekt swojej przyszłej uprawy ekologicznych pieczarek. Wyślizguj się ze spotkania, by tańczyć ze swoim natchnieniem”.

    12. PAMIĘTAJ, ŻE NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO – To, że Gilbert zaczęła pracować nad swoją życiową pasją w wieku 20 lat nie oznacza, że zaczynając w późniejszym wieku nie można zmienić swojego życia. Na potwierdzenie tej tezy autorka podaje przykład Winifred, która odnalazła swoją pasję w wieku 80 lat! Tak zafascynowała ją starożytna Mezopotamia, że została uznana za autorytet zapraszany na światowe konferencje. Właściwie nie ma w tym nic dziwnego, Winifred przeznaczyła na studiowanie historii starożytnego Wschodu całą dekadę (między 80 a 90 rokiem życia), a w końcu jeśli sumiennie poświęca się czemukolwiek dziesięć lat, zostanie ekspertem jest zwykłym następstwem rzeczy. Narzekającym na upływ czasu malkontentom Julia Cameron opowiada taką anegdotę:

       „PYTANIE: Wiesz, ile będę miał lat, zanim nauczę się grać na fortepianie? ODPOWIEDŹ: Tyle samo, co wtedy, kiedy się nie nauczysz”.

Do spędzania czasu w duchu zabawy i przyjemności namawia również Julia Cameroon, autorka bestsellerowego poradnika kreatywności „Droga Artysty”. O tym, że zabawa rozwija naszą produktywność i prowadzi do nowych rozwiązań pisałam też na blogu w artykule o filozofii Byung Chul-Hana. Jeśli pozwolisz sobie na odpoczynek i zabawę, twoje życie może stać się nie tylko przyjemniejsze ale również bardziej produktywne. Weź pędzle, glinę, łyżwy (czy co tam lubisz robić najbardziej) i baw się!

elizabeth gilbert

Do napisania „Wielkiej Magii” przyczyniła się popularność wykładu dotyczącego kreatywności, którego Elizabeth Gilbert udzieliła w ramach konferencji TED. Omawia na nim absurdalne i okrutne wyobrażenia dotyczące twórców i przekonuje, że każdy może wieść twórcze życie, ponieważ każdy z nas o ile po prostu jest żywy, jest kreatywny i potrafi zaopiekować się swoim wewnętrznym geniuszem.

Elizabeth Gilbert, „Wielka Magia. Odważ się żyć kreatywnie”, Rebis 2015

Elizabeth Gilbert, „Big Magic: Creative Living Beyond Fear”, Riverhead Books 2015



  • Bardzo podoba mi się „Wielka magia”. Bardzo! I gdy pisałam recenzję, cały czas szukałam sposobu, by oddać lekkość pióra Elizabeth, ale tak, by nie przepisywać jej książki. Postawiłam na cytaty. Zaglądam do Ciebie i – choć podejście jest trochę inne – też są cytaty:) Czyli jednak są potrzebne:) Maja

    • Katarzyna Wiekiera

      A gdybyś miała wybrać tylko jeden cytat, to który :)? Do mnie najbardziej przemówiło podejście Gilbert do krytyki. Ile trzeba mieć w sobie luzu i zaufania, by powiedzieć, że: „jeszcze się nie narodzili krytycy i wydawcy, którzy kiedyś będą mnie odrzucać. Tak długo zamierzam czekać”.
      Lekkość „Wielkiej Magii” to na pewno zaleta, ale z drugiej strony, książkę za szybko się czyta. Dlatego postawiłam na cytaty, żeby wyłuskać to, co dla mnie najważniejsze. Niesamowita czułość autorki w stosunku do Czytelników ujęła mnie chyba najbardziej; i przesłanie, że to, co sprawia nam przyjemność jest tym, co powinniśmy w życiu robić 🙂

  • Ryszard

    Dziękuję, książkę na pewno kupie, a występ na TED – świetny. 🙂 Pozdrawiam

  • „Drogę artysty” znam i uwielbiam, natomiast jeśli chodzi o Gilbert, to jej inne książki jakoś mi nie podeszły. Były jakieś takie mądralińskie… Choć te rady, które opisałaś, bynajmniej takie nie są. Sama prawda 🙂

    • Katarzyna Wiekiera

      Książki są nieporównywalne. Wielka Magia to moje pierwsze spotkanie z Gilbert – dla mnie największą zaletą książki jest to, że daje pełne zrozumienia pocieszenie. Niestety za szybko się ją czyta. A Droga Artysty jest zdecydowanie najlepszą książką o kreatywności na świecie w ogóle:)