„Oswobodzenie Silnej Kobiety” czyli modlitwa o uzdrowienie duszy

„Oswobodzenie Silnej Kobiety” to książka o najpotężniejszej kobiecej mocy jaką jest moc odrodzenia i odnajdywania życiowej siły. To duchowy podręcznik dla zagubionych, skrzywdzonych i szukających ukojenia.

Gdy zdradziliśmy coś, co dla nas istotnie, gdy nasze życie zmierza donikąd, gdy rozpaczliwie próbujemy uciekać przed czymś lub kimś, kto nas zranił Clarissa Pinkola Estés obiecuje uzdrowienie.

Lekarstwo przynosi czczona od tysiącleci Święta Kobieta. Bogini – Matka. Dla Estés to przede wszystkim Maryja a „Oswobodzenie Silnej Kobiety” staje się przez to książką głęboko religijną. Estés pisze o tym, czym skutkuje oddzielenie od świętości. Pisze o pocieszeniu, jakie daje wiara. To hołd złożony Matce Boskiej pełen modlitw. Czytelnicy, którzy nie potkną się o poezję religijną i litanie „Jasnych Panien, Czarnych Madonn i Wiecznych Dziewic” (czyli esencję książki) znajdą u Estés wskazówki, jak odzyskać uzdrowienie i łączność z własną duszą. Czytając książkę można poczuć się jak podczas nabożeństwa z kadzidłem – mnie mimo chęci nie udawało się zaangażować w lekturę i z trudem brnęłam przez natchniony język modlitw. Zamiast opowieści dających siłę znalazłam jedynie wskazówki, gdzie ich szukać.

To nie jest „Biegnąca z wilkami”

Książka, która w zamierzeniu ma być „siekierą na zamarznięte morze w naszym wnętrzu” jest patetycznym wywodem, któremu towarzyszą liczne wspomnienia z prywatnego życia. W „Biegnącej z Wilkami” każdy akapit książki jest warty, by do niego wrócić – i wracam do tej książki często, bo jest bogata w znaczenia. Tutaj potykam się o wszystkie „łaskiś pełna, piękna Pani”. Zamiast psychologicznych czy etnologicznych analiz i interpretacji, jak w „Biegnącej z wilkami” otrzymujemy świadectwo wiary starszej pani, która z pomocą drobnego pijaczyny buduje w przydomowym ogródku pomnik Matki Boskiej z Guadalupe. Zamiast poruszających wyobraźnię opowieści mamy 400-stronicową litanię opisującą przymioty Świętej Kobiety.

Nawet, gdy Estés opisuje historię kultu Bogini, który trwa nieprzerwanie od tysiącleci pod różnymi postaciami robi to z perspektywy dziękczynnej modlitwy a nie np. eseju. Choć atakuje uczynienie z Maryi postaci anemicznej i zapomnianej, sama dla ożywienia jej znaczenia robi mieniące się sreberkiem i sztucznymi kwiatami laurki. Przytacza skromne historyjki o odnajdywaniu świętości tam, gdzie najmniej się tego spodziewamy. Ta książka jest pisana z dala od stylu naukowych konferencji czy nawet z dala od języka prozy. To poetycka próba przekazania doświadczenia wiary, która ma przemawiać do duszy, nie głowy. Umysły takie jak moje, spragnione analiz, które wszystko chciałyby zrozumieć i rozebrać na części znajdą tu jedynie ślad historii Bogini-Matki.

karmiąca matka

W „Oswobodzeniu Silnej Kobiety” brakuje mi prześledzenia historii Bogini-Matki. Są tylko ciekawostki, jak ta dotycząca „świętej laktacji” – motywu w sztuce pełnej przedstawień karmiących Maryi (Madonna lactans). Zakazał ich dopiero Sobór Trydencki, oskarżając twórców o epatowanie nagością. Ten piękny wizerunek sięga jednak czasów Bogini-Matki, by wspomnieć tylko karmiącą Izydę (Isis lactans).

Ponieważ do mnie zdecydowanie bardziej przemawiają biblioteki, naukowe analizy i opowieści (takie jak w „Biegnącej z wilkami”), czytając książkę starałam się trzymać w ryzach umysł a otworzyć serce. Estés udziela czytelnikom lekcji pokory, przypominając, że Matka Boża od zawsze objawia się prostym ludziom a kult trwa mimo prześladowań, palenia bibliotek i świętych tekstów. W opisach zacierania śladów dawnego kultu Bogini przez hiszpańskich konkwistadorów w Meksyku czy niszczenia kultu maryjnego przez komunistów w Europie Środ.-Wsch., Estés skupia się na potędze wiary, która zawsze zwycięża. Sacrum pozostaje nietknięte ponieważ daje ludziom siłę. A kult Bogini-Matki pod różnymi postaciami pozostaje trwały, ponieważ oddaje prawdę o ludzkiej natury – wyraża zdolność do przetrwania i potrzebę powrotu nowego życia.

Pod maryjną kapliczką

kapliczka nadrzewna

Kapliczki nadrzewne wskazują na powszechny w kulturze indoeuropejskiej zwyczaj łączenia drzewa z kultem Bogini. Pisałam o tym w tekście „Święto Drzew. Dawny kult i szacunek do przyrody”

Kiedy byłam małą dziewczynką, starsza kobieta, która opiekowała się mną i siostrą zaprowadziła nas pod figurę Pani Niebieskiej i nauczyła się modlić. Każdy spacer nad pobliski strumyk, czy do parku zakładał odwiedziny i modlitwę pod figurką Matki Boskiej. Świętość i Natura są dla mnie od tamtej pory jednym. Być może wszystkie stare kobiety na całym świecie uczą dzieci rozpoznawać święte wizerunki, bo Clarissę Pinkolę Estés pod figurę Najświętszej Pani zabrały dwie starsze kobiety z jej wioski. W przeciwieństwie do mnie, mała Clarissa złożyła pod figurą przysięgę wierności, w której trwa do dziś. Teraz, kiedy sama jest starą kobietą napisała książkę, która prowadzi Czytelników pod ten sam pomnik. Niczym misjonarka, Estés bierze nas za ręce obiecując ukojenie i uzdrowienie duszy, które znajdziemy u Matki Boskiej. Przekonuje, że jeśli złożymy śluby wierności, tak jak ona otrzymamy duchowe wsparcie na całe życie.

Estés pokazuje się w swojej najnowszej książce jako osoba głęboko uduchowiona, która traktuje swoje życie jako wypełnianie woli Maryi, nieustannie zastanawiając się, czego chce od niej Matka Boska czy czego pragnie ją nauczyć (postawa Totus Tuus). Często modli się tylko jednym słowem „Enséñame” co znaczy „Pokaż mi. Naucz mnie”. Nazywa siebie i każdego, kto chce z nią iść „podążającymi za Maryją” („Las Marias”). Głosi dobrą nowinę o pocieszeniu jakie daje wiara. Pisze, że oddzielenie od świętości (które rozumie jako utratę kontaktu z własnym wnętrzem) skutkuje jałowym życiem pełnym psychicznych zapaści. Pisarka nakłania, by w trudnych chwilach śmiało zwracać się o matczyną pomoc Świętą Kobietę. Estés jest przekonana, że każdy moment jest dobry, by rozpocząć nowe życie.

Droga do uzdrowienia wiedzie przez świętość (wyzwanie powrotu do prawdziwej jaźni)

„Oswobodzenie Silnej Kobiety” opowiada o tym, jak się uzdrowić z pomocą Matki Boskiej. Cały wywód książki dotyczy przymiotów Świętej Matki, które powinniśmy w sobie rozwijać (lojalność, opiekuńczość, cierpliwość, miłosierdzie, wnikliwość, piękno duszy, zapał, szacunek, wytrwałość, właściwe postępowanie) i duchowych powinności, dzięki którym możemy odzyskać kontakt z tym, co w nas święte. Estés szeroko omawia uzdrawiające obowiązki wobec duszy, ja wymienię tylko kilka z nich:

  • Opłakać własne rany i podzielić się nimi z innymi (opowiedzieć swą historię)
  • Wyznać prawdę z całkowitą szczerością i prosić o przebaczenie
  • Zwrócić się o pomoc do wyższych sił i przejść przez oczyszczający rytuał duchowy
  • Tworzyć
  • Odwiedzać chorych i uwięzionych
  • Pamiętać o przodkach
  • Czerpać pociechę ze źródeł własnej kultury mistycznej (cultura cura)
  • Otworzyć się na święty wymiar życia i szukać świętości w najmniejszych przejawach życia
  • Matkować sobie i innym. Oferować pomoc nie tylko bliskim ale wszystkim głodnym i spragnionym
  • Codziennie stawiać miłość na pierwszym miejscu („Gdy zdarzają nam się trudne sytuacje lub gdy spotykamy trudnych ludzi, starajmy się, aby nasza pierwsza lub ostatnia myśl wyrażała miłość” – pisze Estés)
etniczne-madonny

Każdy lud na Ziemi ma swoje określenie Bogini – Matki. Kobietę, którą Europejczycy nazywają Matką Przenajświętszą spotkamy też pod imionami: Matka Ognistej Gwiazdy, Stroicielka Wszechświata, Niewiasta Tańcząca z Wiatrem czy Matka Guerrilla.

Według Estés dopóki nie odzyskamy relacji z wewnętrznym doświadczeniem świętości nie dotrzemy do naszego prawdziwego, wewnętrznego głosu (jaźni). Przekładając ten proces duchowej odnowy na język psychologii chodzi o świadomą pracę nad pogodzeniem się z przeszłością; budowanie własnej wartości; przekonania, że zostało się stworzonym do wartościowego życia; poczucia, że ma się w pełni prawo poruszać, tworzyć, być, rozkwitać. Potrzeba odnowienia życia pojawia się, gdy zdajemy sobie sprawę, że zdradziliśmy coś dla nas istotne. Estés każdej zagubionej i skrzywdzonej duszy proponuje podjęcie wyzwania powrotu do prawdziwej jaźni poprzez świętość rozumianą jako odnajdywanie w sobie matczynego głosu, który nakazuje dobre, twórcze życie. Ten matczyny głos w naszym wnętrzu to oczywiście głos Świętej Matki. Oznakami odzyskania kontaktu z jaźnią i połączenia między umysłem, duszą i ciałem jest powrót żywotności i pasji.

Przejść ciemną noc duszy

Estés wielokrotnie podkreśla, że brak szacunku dla własnej duszy, czyli tego, co w nas święte ma tragiczne skutki: pozbawia nas sił do działania, budzi lęk i niszczy twórcze zdolności. Zamiast rozkwitać, stajemy się bezwolni, zaczynamy kierować się strachem, wypełniać gniewem a nasze rany nie chcą się goić. Cierpiące osoby często nie wiedzą, jak wydobyć się z samotności, przygnębienia i smutku. Nie widzą nikogo, do kogo mogłyby zwrócić się o pomoc. Wybierają zgorzknienie, któremu mogą towarzyszyć: przygnębienie, apatia, gnuśność, rozczarowanie, brak szacunku wobec siebie samego, agresja czyli to, co Freud określił „popędem ku śmierci”. Jednak z perspektywy Estés wszelkie trudności mogą stać się wskazówkami, które pomogą odnaleźć się w zagubieniu.

Smutek i grzech nie są klątwą ani sygnałami defektu duszy. Dają nam znać, że dusza jest pogrążona w cierpieniu, dlatego potrzebuje wydobycia jej z rozpaczy i przywrócenia na właściwą drogę. Sygnalizują, że zraniona dusza potrzebuje opieki, oczyszczenia i pomocy.

Jak się uzdrowić (odnaleźć w sobie wewnętrzny głos Matki)?

Tam, gdzie inni widzą jedynie rozpacz czy brak wyjścia z trudnej sytuacji Estés znajduje tęsknotę za uleczeniem. To, czego według niej potrzebują zagubione dusze to pomoc od osób, które dbają o relację, z tym co święte i zaopiekowanie się sobą z matczyną miłością. Estés jest przekonana, że nawet w chwilach największej udręki możemy liczyć na pomoc „ziemskich aniołów” na tyle znaczącą, że odnajdziemy pokrzepienie. Uzdrowienie znajdziemy także w doświadczeniach przodków, opowieściach, tańcu, pieśniach i poezji czyli we własnej kulturze. Estés wyznaje tu latynoskie podejściu „cultura cura”, czyli przekonanie, że kultura naszych przodków (tradycje mistyczne) obejmują swoich członków uzdrawiającym działaniem.

ometeotl

Estés opowiada o świętym słowie języka nahua – Ometeotl, które oznacza źródło wszystkiego, co zostało stworzone. Moc Ometeotl jest jednocześnie mocą Świętej Matki i Boga Ojca, ogniem i wodą, zdolnością utrzymania razem przeciwieństw – to także moc naszej duszy (nosimy w sobie pełnię życia), do której możemy sięgać po ratunek.

Kontakt z tym, co w nas święte możemy także odzyskać odwiedzając chorych i uwięzionych, pomagając głodnym i spragnionym. Estés proponuje, by nauczyć się czerpać siły z tego, co święte tak jak robią to np. prześladowane mniejszości religijne, które nie mogąc oficjalnie oddawać czci, znajdują sacrum w najmniejszych przejawach życia. (Babka Estés  wyszukiwała wizerunków Maryi w wypalonych i wyjętych z ogniska kawałkach drewna. Czarne Madonny, które mimo ognia zachowywały święty kształt stawały się dla niej symbolem triumfu życia i rozwoju pomimo przeszkód). Według Estés pocieszenie może przyjść z najmniej spodziewanej strony, jedyne co musimy zrobić to na ten święty wymiar życia się otworzyć.

Prywatne objawienia i codzienna świętość

Estés lubi podkreślać, że kontakt ze świętością może, jest i powinien być czymś codziennym. Nie ocenia tzw. objawień na szybach, ścianach czy plackach tortilli. Nie uważa, że osobom, które przyznają się do wiary w mistyczną rzeczywistość brakuje piątej klepki. Przeciwnie, sądzi, że każdy z nas może doświadczyć prywatnych objawień. Podkreśla, że Kościół, który stosuje regulacje dotyczące tego, kto zasługuje na kontakt z Maryją zabiera wiernym tlen. Maryja według Estés przejawia się w postaciach z krwi i kości: matkach, imigrantkach, kobietach samotnych; postaciach, które możemy spotkać każdego dnia.

„Oswobodzenie Silnej Kobiety” pisane jest z dziękczynnej pozycji pokory. Niestety podczas lektury, często o tym zapominałam szukając raczej wielkich historii i głębokich wglądów. Być może to „wielkie coś”, na które czekałam jak na objawienie, jednak tam było, tylko, że … na każdej kartce. To trochę tak, jak z ciągłym czekaniem na płynącą z zewnątrz (a nie z naszego wnętrza) wielką zmianę. Przekonanie, że gdybyśmy tylko mieli więcej niż mamy i byli gdzie indziej, będzie nam lepiej. Estés daje nam lekcje świętości, przypominając, że nasze miejsce to właśnie to, w którym jesteśmy.

Wasze miejsce jest dokładnie tu, gdzie jesteście. Tu właśnie, pomiędzy trąbiącymi samochodami, syrenami karetek pogotowia, dziećmi śmiejącymi się z radości i z bólu, wszystkimi otaczającymi was ludźmi, którzy jęczą, tańczą, kochają się, w całym tym trochimochi ludzkości, harmonijnej kakofonii, która jest częścią muzyki kosmosu.

Być może trafiłam na „Oswobodzenie Silnej Kobiety” bo to, czego szukamy również nas szuka. Ponoć każdy zasługuje na drugą szansę. Ta książka również.

oswobodzenie silnej kobiety

 

Cytaty i opracowanie na podstawie: Clarissa Pinkola Estés „Oswobodzenie Silnej Kobiety. Nieskalana miłość Matki Uwielbionej do dzikiej duszy”, Poznań 2016.

Clarissa Pinkola Estés – psychoanalityk jungowski, poetka, aktywistka społeczna. Autorka bestsellera o kobiecej psychice „Biegnąca z wilkami. Archetyp Dzikiej Kobiety w mitach i legendach”, przetłumaczonego na ponad 30 języków.