9 piosenek na pocieszenie (w ciemną noc duszy)

Po życiowych burzach i mniejszych deszczach. Idealne na doła i ciężki czas po rozstaniu. Na samotność i inne bóle. To nie są piosenki na poprawę humoru. To piosenki na trudny czas, kiedy radość innych nie zaraża, bo nas za bardzo boli i wyżera w środku. Dają nadzieję, że będzie dobrze. Tylko tyle i aż tyle.

Choć trudno w to uwierzyć w momencie kryzysu, każde trudne doświadczenie może być życiowym przełomem, przejściem do nowego, świadomego życia. Każdego z nas może spotkać – poważna choroba, uraz fizyczny lub emocjonalny, depresja, problemy osobiste, zawodowe lub finansowe. Choć w mediach społecznościowych tego nie widać – życie nas nie rozpieszcza.

Gdy tracimy poczucie bezpieczeństwa, gdy wydaje nam się, że wariujemy, gdy nic nie jest pewne i niczego nie wiemy – ciemna noc duszy może się okazać ważną lekcją. W kulturach pierwotnych kryzysy traktowane były jako inicjacje. Nasza kultura przesycona pozytywnością, obsesją skuteczności, produktywności i życiowego ogarnięcia nie znajduje miejsca na ból i żal. Ludzi przechodzących życiowe kryzysy określa się mianem neurotyków i nieudaczników.

A załamania, zerwania, kryzysy – przychodzą z dnia na dzień, zostawiając nas i naszych bliskich w szoku. Kiedy dnie i noce wypełnia niewyobrażalny psychiczny ból, który wydaje się nie mieć końca; nawet w tym najgorszym czasie – jest miejsce na nadzieję, że ból się skończy. W zapaści czy czarnej dziurze do której wpadliśmy, kojąca i ciepła muzyka może być pierwszą rzeczą, która skieruje naszą uwagę na jasną stronę.

  1. Selah Sue „Time” – Złe dni miną. Płynący czas uzdrowi nas swoją ciszą i spokojem – śpiewa Selah Sue. Będzie dobrze.
  2. Peter Gabriel & Kate Bush „Don’t give up” – Przepiękny tekst. Dla tych, których nauczono wygrywać; dla tych, którzy myśleli, że nigdy nie przegrają.
  3. Stare Dobre Małżeństwo „Czas płynie i zabija rany” – Kojący wiersz Edwarda Stachury śpiewa Krzysztof Myszkowski.
  4. Mela Koteluk „Działać bez działania” – „Przemijanie w zgodzie uratuje mnie”. Bardzo Tao.
  5. Zbigniew Preisner „Lament” – Przepiękny utwór z płyty „Diaries of Hope”. Nadzieja rodzi się tu z lamentu (posłuchajcie przejścia w  2’54”). Śpiewa Lisa Gerald.
  6. Maanam „Krakowski spleen” – Ta piosenka ma już ponad 20 lat. Kto nie nucił z nadzieją „Czekam na wiatr co rozgoni ciemne, skłębione zasłony”? Hmmm?
  7. Arvo Pärt „Silentium” – Medytacyjny utwór estońskiego kompozytora jest jak pusty, cichy, stary, pachnący drewnem kościół, w którym schroniliśmy się na chwilę, by znaleźć wytchnienie. Cisza i spokój.
  8. Dawid Podsiadło „Nieznajomy” – Gdy szarość wchodzi w czerń, gdy spada się przez błędy wszystkich lat i … odbija od dna.
  9. Ira „Nadzieja” – Nadzieja jest naszą najsilniejszą bronią. Mimo zmarnowanych lat. Póki jest życie, jest też nadzieja.
  • Nadzieja nie pochodzi z tej płyty 🙂 Ktoś dał ciała. Dziewiątka i szóstka są the best.

  • Ja tam uwielbiam trójkę, ale mi los Stachury nie czyni tej piosenki dobrą na kryzys 😉

    • Zawsze jak słucham tej piosenki zastanawiam się dlaczego Stachura nie posłuchał sam siebie 🙁